Skocz do zawartości
CamerDisco

Oceń suchara powyżej

130 odpowiedzi w tym temacie

Mlodyy    135

3/5 

 

Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
- Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
- Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
- Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
- Niemiecki już znam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

2/5

Co robią dwie herbaty w łóżku?

Parzą się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mlodyy   

3/5

 

W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet
i popija drinka.. Czuje, ze obok też ktoś siedzi, wiec zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to głos (kobiecy):
- No, możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu
i 70 kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka,
1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy
barze siedzi kolejna blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni kickboxingu.
Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Pi****lę, nie będę go trzy razy tłumaczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

3/5

Brat Jan wstąpił do zakonu mnichów milczących. 
Już na wejściu przeor zakonu powiedział: 
- Witamy cię w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci się podoba, 
ale nie możesz się odzywać, chyba że ja ci na to pozwolę. 
Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi: 
- Bracie Janie, dziś 5 rocznica twojego przyjścia do nas, więc możesz powiedzieć 2 słowa. 
- Niewygodne łóżko. 
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym. 
Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i znów przychodzi przeor: 
- Bracie Janie, dziś 10 rocznica twojego przyjścia do nas, możesz powiedzieć 2 słowa. 
- Zimne jedzenie. 
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym. 
Zaczął dostawać ciepłe żarcie. 
Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mówi: 
- Dziś mija 15 lat od kiedy postanowiłeś być z nami, możesz powiedzieć 2 słowa. 
- Chcę odejść. 
A przeor na to, smutnie kiwając głową: 

- Wiedziałem, że tak się to skończy. Od samego początku tylko narzekałeś i narzekałeś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mrk   

3/5 xD

 

Dlaczego chemik jest grzeczny?
- BO ZNA ZASADY

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mlodyy   
Napisano (edytowane)

3/5

 

Henryk ubierając choinkę postarał się o to, by te święta były dla jego rodziny niezapomniane.

Powiesił się razem z bombkami

 

Edytowane przez Mlodyy
Dwa posty w jednym czasie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JeDi   
Napisano (edytowane)

Jak ktoś lubi czarny humor... to może, dla mnie 1/5

 

Teściowa rozmawia z zięciem:

- Skoro tak mnie nienawidzisz, to dlaczego masz moje zdjęcie na kominku?

- Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia...

Edytowane przez JeDi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4/5

Pani w szkole pyta Jasia:
- Jakie jest największe zwierzę w lesie?
- Dźwiedź - odpowiada Jasiu.
- Niedźwiedź! - poprawia go pani.
- Ooo... to jak niedźwiedź to ja nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JeDi   

5/5

 

Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus.

Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:

- Dojadę tym autobusem do Centrum?

- Nie - odpowiada kierowca.

- A ja? - pyta druga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

5/5

Policjant mówi do kierowcy:
-Po piwie?
A kierowca:
-Skoro pan stawia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mlodyy   
Napisano (edytowane)

3/5

 

Milioner zrobił przyjęcie.Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi:
- Organizuję konkurs, kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrodę
czyli 1 000 000 $
- brak chętnych
- Oki - mówi milioner - dostanie milion i moją limuzynę...
- brak chętnych
hmmm.....
- Milion dolców, limuzynę i... moją najlepszą k****
nagle plusk i.... w basenie gość macha rekami ile sił i płynie tak szybko
jak tylko daje rade. Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi:
- Gdzie jest ta k**** ?
na to milioner spokojnie masz tu milion $ ...
- Gdzie jest ta k**** ? - powtarza gość z basenu
- spokojnie masz milion i moja limuzynę ...
Na to zadyszany gość:
- Gdzie jest ta k**** co mnie wepchnęła ?

Edytowane przez Mlodyy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

3/5 za często opowiadane 😛

 

W szpitalu na oddziale położniczym czeka trzech facetów: ślązak, warszawiak i murzyn. 
Podchodzi do nich lekarz i mówi: 
-Państwa żony urodziły po zdrowym silnym synu jednak mamy pewien problem. Dzieci się 
nam pomieszały i nie wiemy które jest czyje, ale mam pomysł jak to rozwiązać. Bo kto lepiej 
nie pozna własnego syna jak nie ojciec? Dlatego proszę panów po kolei do sali!
Pierwszy wchodzi ślązak, widzi dwa różowe bobasy i jednego czarnego. 
Bez chwili namysłu wskazuje na czarnego i mówi, że to jego syn. 
Lekarz lekko skołowany i pyta się go czy aby na pewno. A facet na to:

-Na pewno, na pewno, warszawiaka nie będę ryzykował!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mlodyy   

4/5  XD

 

Jak po angielsku nazywa się "m" wsadzone w "m"?

EmInEm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NexUSq   

4/5

Dlaczego Zeusa zatrzymała policja?

- Bo znaleziona przy nim Herę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

4/5

Gość spóźnił się do kina. 
Seans już się zaczął, w sali ciemno, nic nie widać. 
Podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta: 
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd? 
- Nie, 15 - pada krótka odpowiedź. 
Idzie dalej. 
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd? 
- Nie, 14. 
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd? 
- Nie, 13. 
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd? 
- Nie, 12. 
I tak dalej, aż wreszcie... 
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd? 
- Tak, to pierwszy rząd! - tym razem głos jest dość zniecierpliwiony. 
- Bomba! Przepraszam, czy to pierwsze miejsce? 
- Nie, 15. 
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce? 
- Nie, 14. 
- Przepraszam... 
I tak dalej, aż... 
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce? 
- Tak, to pierwsze miejsce! - warczy zapytany. 
Gość siada, wyciąga chipsy, otwiera, już ma zacząć jeść lecz pyta gościa siedzącego obok niego:
- Chce pan spróbować? - zwraca się grzecznie do sąsiada. 
- Nie. 
- A pan? 
- Nie. 
- A pana żona? 
- To nie jest moja żona. 
- Przepraszam. A pani chce? 
- Nie! 
- A może pan łysy chce spróbować? 
- Nie!!! 
Gość wciął chipsy i wyciąga colę. Niestety, na butelce jest kapsel, więc pyta faceta obok:
- Ma pan otwieracz? 
- Nie. 
- A pan? 
- Nie. 
- A pana żona? 
- To nie jest moja żona. 
- Przepraszam. A pani ma? 
- Nie! 
- A może pan łysy ma otwieracz? 
- Nie!!! 
Jakoś jednak się uporał z kapslem, podnosi butelkę do ust i znów pyta:
- Chce się Pan napić? 
- Nie. 
- A pan? 
- Nie. 
- A pana żona? 
- To nie jest moja żona. 
- Przepraszam. A pani chce? 
- Nie! 
- A może pan łysy chce się napić? 
I nagle z głębi sali dobiega histeryczny wrzask: 

- Łysy! Ku*wa! PIJ!!! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NexUSq   

4/5

- Co robią lekarze w kuchni?

- Leczo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

3/5

Kanadyjczycy: Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe, w celu
uniknięcia kolizji.
Amerykanie: Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na pólnoc, aby
uniknąć kolizji.
Kanadyjczycy: To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o 15
stopni na południe, aby uniknąc kolizji.
Amerykanie: Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów Zjednoczonych.
Powtarzam ponownie: wy zmieńce kurs.
Kanadyjczycy: Nie. Powtarzam:zmieńce kurs, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln"- drugiego pod
względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej
floty atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy krążowniki, trzy niszczyciele
i wiele innych okrętów wspomagania.Domagam się, abyście zmienili kurs
o 15 stopni na pólnoc. W innym przypadku podejmiemy kontrdziałania w
celu obrony grupy.
Kanadyjczycy: Mówi latarnia morska: wasz wybór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Auski   
Napisano (edytowane)

4/5
Co powstanie jak się zmiesza blondynkę z cementem? 
- Pustak! 
(NO OFENS BLONDYNKI)

Edytowane przez Auski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NexUSq   

4/5

Jak się nazywa miasto w którym żegna się ryż?
- Paryż

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

5/5 jak na suchara

 

człowiek człowiekowi Człowiekiem, a kiwi kiwi kiwi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NexUSq   

5/5

Święty Piotrze, a ile Pan dziennie ryb łowi?

- apostołowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

3/5

 

Na wiadukcie stoi atrakcyjna kobieta i chce skoczyć. Podchodzi do niej menel i pyta: przepraszam, czy zanim pani skoczy, mogę panią bzyknąć?
Kobieta oburzona: 
– NIE!
Menel na to: 
– Dobrze, to poczekam na dole...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NexUSq   

5/5

Stoi pijany Polak na warcie, podchodzi do niego Niemiec i mówi:

- Guten Morgen.

- Butem w mordę? - pyta Polak, zdejmuje buta i uderza Niemca w mordę. Niemiec wstaje i wykrzykuje:

- Was ist das?!

Na to Polak:

- Jeszcze raz?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
FarQ   

3/5

 

Spotkało się dwóch kolegów i jeden do drugiego mówi:
- Wiesz, ale tym Kowalskim to się powodzi. Byłem wczoraj u nich 
na balandze. I wiesz co? Złoty kibel mają. Tak, takie bogactwo.
- Eeee. No coś ty, niemożliwe - nie dowierza drugi.
- Chłopie, jak Boga kocham. Sam widziałem, szczere złoto!
- Nie wierzę.
- No to chodź, pójdziemy do nich i ci udowodnię.
Poszli więc. Stanęli pod drzwiami i zadzwonili. 
Otworzyła pani Kowalska. Ten pierwszy mówi do niej:
- Dzień dobry pani Kowalska. Czy to prawda, że macie złoty kibel?
Kowalska się odwraca i woła do męża:

- Zdzichu chodź, jest ten co ci do puzonu nasrał!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NexUSq   

5/5

Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Kochanie w końcu mi się udało! Zdałam prawo jazdy, teraz możemy zwiedzić świat!
- Ten, czy tamten?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Ta strona używa ciasteczek! Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie!

ZrozumiałemDowiedz się więcej

×